Czytelniana sala Biblioteki w Sulejówku zapełniła się po brzegi w piątkowy wieczór 19 lutego.

Na spotkanie autorskie z Krzysztofem Maciejewskim przyszło wielu gości a wśród nich Burmistrz Miasta Arkadiusz Śliwa, Pani Sekretarz Hanna Stefaniuk, Radna Małgorzata Lubecka, Dyrektor Hanna Semeniuk. Nie zabrakło także rodziny, przyjaciół oraz mieszkańców Sulejówka.

Spotkanie z Pisarzem rozpoczęła Dyrektor Biblioteki – Iwona Zbroszczyk - witając serdecznie gości i krótko przedstawiając osobę Autora oraz podkreślając, że Bibliotekę tworzą ludzie – zarówno Czytelnicy jak i Ci, którzy widzą w niej miejsce spotkań.

Dzięki prowadzącej spotkanie - Martynie Bulik i jej doskonałej znajomości twórczości Pisarza mogliśmy być uczestnikami interesującej dyskusji.

Mogliśmy posłuchać fragmentów ostatniej książki „Dziewięćdziesiąt dziewięć”, kilku drabbli, których setka tworzy całość zbioru. To właśnie one stały się punktem wyjścia do dalszej rozmowy na temat twórczości, motywów, które w pisarstwie Pana Krzysztofa dominują. Słuchaliśmy o procesie tworzenia, wpływach literackich, trudnościach i przyjemnościach pisania. Autor chętnie odpowiedział na pytania z sali. Po spotkaniu, w miłej atmosferze każdy mógł liczyć na chwilę rozmowy z Autorem i autograf na własnym egzemplarzu książki.

Muszę przyznać, że z drabblami zetknęłam się dzięki Panu Krzysztofowi po raz pierwszy. Jestem pod wrażeniem, jak w tak krótkiej formie, w stu słowach, można zamknąć tak wiele treści i opatrzyć niespodziewana puentą.

Autor specjalizuje się w literaturze grozy dlatego często podczas czytania jego utworów jesteśmy świadkami mrocznych obrazów, wypełnionych absurdalnymi zjawiskami, poruszając się pomiędzy rzeczywistością a wirtualnym czy fantastycznym światem.

Nie jest to jednak proza pozbawiona refleksyjności. Skłania do zatrzymania się i zastanowienia. Mimo iż to Tanatos gra główną rolę w twórczości Pana Krzysztofa nie jest to proza smutna. Także w trakcie spotkania dało się słyszeć śmiech, a na twarzach gości często pojawiał się uśmiech.

Pomimo iż dłuższa forma – jak powieść – cieszy się większym zainteresowaniem, czy właśnie w dobie krótkich przekazów tekstowych, sms-owych wiadomości te właśnie zwięzłe, lecz bogate w treść utwory nie będą zdobywać coraz większej liczby zwolenników?

 

Duże podziękowania należą się Galerii TAŚ TAŚ, która urozmaiciła swoimi pracami piątkowy wieczór, Pani Barbarze Baranowskiej i Tygodnikowi Lokalna za materiał zdjęciowy, a wszystkim gościom za tak liczne przybycie.

 

/iz/

 

  

 

 

        

 

Bardzo serdecznie zapraszamy na spotkanie autorskie z Krzysztofem Maciejewskim - mieszkańcem Sulejówka, które odbędzie się 19 lutego o godzinie 18:00 w Miejskiej Bibliotece Publicznej, przy ul. Wrońskiego 1 w Czytelni na piętrze.

Pan Krzysztof to dziennikarz, recenzent, pisarz, ojciec dzieciom (a konkretnie parze bliźniąt). Publikował w wielu gazetach i czasopismach. W 2014 roku zdobył dwie Nagrody Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego w głosowaniu czytelników - za książkę "Album" i opowiadanie "Biel łabędzia, biel łabędzia". Wcześniej wyróżniony w konkursie Gildii Horroru za krótkie opowiadanie grozy.
Opublikował trzy zbiory opowiadań: "Osiem", wspomniany "Album" oraz "Dziewięćdziesiąt dziewięć" (zawierający sto drabbli) - wszystkie w Wydawnictwie Forma. Jego utwory znalazły się także w licznych antologiach.
Przez 7 lat współtworzył serwis internetowy Papierowe Myśli. Obecnie prowadzi blog www.artofreading.pl.
Opublikował łącznie około 400 recenzji.

Spotkaniu będzie towarzyszyć wystawa biżuterii TAŚ TAŚ Galeria.
 
 Zapraszamy!
 
 
 

 

Drodzy Czytelnicy,

Informujemy, że w związku z awarią bazy Filia Nr 1 w dniu 15.02 będzie czynna tylko do godziny 17.

Za utrudnienia przepraszamy.

 

 

 

3 lutego, w czasie ferii zimowych, Filię Nr 1 odwiedziły trzy grupy dzieci z przedszkola "Oleńka".

Porozmawiały o Bibliotece i Czytelnikach, zapoznały się także z serią książek Aleksandry Perkowskiej Pojazdy: W mieście, Na wodzie, Na niebie, Na ratunek, Na wsi. Serią poświęconą najpopularniejszym środkom transportu, jakie ciekawią najmłodszych. Atrakcyjne kolorowe ilustracje oraz krótkie rymowane teksty pozwoliły dzieciom poznać budowę i zastosowanie pojazdów. Przedszkolaki bardzo chętnie oglądały książki z kącika przeznaczonego właśnie dla nich.

Dzieci przyniosły własnoręcznie zrobione prezenty a w zamian otrzymały książki do przedszkolnej biblioteczki.

Na zakończenie z przyjemnością nauczyły się krótkiego wierszyka:

Kiedy jest Ci smutno

Kiedy jest Ci źle

Sięgnij po książeczkę

Ona rozweseli Cię.

 

 

 

Drodzy Czytelnicy,

Informujemy, że dnia 8 lutego Filia Nr 2, przy Idzikowskiego bl. 3 będzie czynna tylko do godziny 16.

 

Za utrudnienia przepraszamy.

 

 

Po raz kolejny grupa zerówkowiczów odwiedziła Bibliotekę, przy ulicy Idzikowskiego. Tym razem dzieci podzielone na dwie grupy wyszukiwały rzeczy, których nazwy zaczynały się na literę podaną w lewym lub prawym górnym rogu ilustracji. Czy udało im się odnaleźć wszystkie?

Do zabawy posłużyła książka "Mam oko na litery" Daniela i Aleksandry Mizielińskich.

Jak zawsze dzieci zapoznały się także z Biblioteką oraz księgozbiorem.

 

 

 

Dlaczego styczeń jest styczniem - nie wiadomo. Przyczyna nie została ustalona. Uważano, że może otrzymał tę nazwę od styku - zetknięcia się starego roku z nowym? Potem przypuszczano, że styczeń pochodzi od tyczenia wiechami dróg zawianych śniegiem. Ta wersja, choć prawdopodobna, budzi jednak wątpliwości.

Styczeń kojarzy się nam z zabawami. Owe obchody noworoczne wywodzą się z tradycji rzymskiej. Tego miesiąca czczono boga Janusa - boga bram, drzwi i początków.

Pierwszy styczeń otwierał od II wieku przed Chrystusem oficjalny kalendarz świąt państwowych i religijnych, a od 45 roku przed Chrystusem wyznaczał pierwszy dzień roku w kalendarzu juliańskim - nazwanym od imienia Juliusza Cezara. To właśnie za jego panowania kalendarz ten został poprawiony i wprowadzony w Państwie rzymskim.

1 stycznia to także pierwszy dzień roku w kalendarzu gregoriańskim - zreformowanym w 1586 roku przez papieża Grzegorza XIII kalendarzu rzymskim.

W Polsce kalendarz ten został wprowadzony kilka lat po reformie. Nowy Rok jako odrębne święto obchodzi się od 1630 roku.

Wigilię Nowego Roku zwaną Sylwestrem, a także związane z tym dniem nocne zabawy i tańce, palenie ogni oraz wznoszenie toastów noworocznych o północy obchodzi się w Europie od X wieku. Według proroctwa Sybilli, w roku tysięcznym miał nastąpić koniec świata. Sprawić to miał potwór - smok Lewiatan. Według starych legend, w roku Pańskim trzysta siedemnastym papież Sylwester I pojmał owego smoka. Potwór ten "z paszczą zakneblowaną pieczęcią rybaka, uwięziony w lochach Watykanu (...) zbudzi się z nocy 999 na 1000 roku, skruszy pieczęć, zerwie łańcuchy i ziejąc ogniem spali niebo i ziemię". Wierzono w to tak bardzo, że młodziutki papież Grzegorz V umierając w roku 999, radował się, że nie dożyje tego strasznego dnia. Gdy nastał ów przeklęty rok, a kolejny papież - benedyktyński mnich, Gerbert, przybrał imię Sylwestra II zapanowało wielkie przerażenie - Sylwester I uwięził Lewiatana, Sylwester II go uwolni.

Gdy nastała północ ostatniego dnia roku, a wszystkie dzwony w Rzymie zaczęły bić a Lewiatan nie pojawił się na moście św. Anioła,  Watykan i Rzym zostały nienaruszone, przerażenie zamieniło się w radość. Ludzie wylegli na ulice, śpiewali, śmiali się i tańczyli. Papież Sylwester II ze swojego balkonu oświetlonego pochodniami udzielił błogosławieństwa "urbi et orbi" - "miastu i światu" na Nowy Rok, wiek i tysiąclecie. Imieniem tego papieża został nazwany ostatni dzień roku i towarzyszą mu wesołe zabawy i bale.

W Polsce zabawy i sylwestrowe uczty są świeżej daty. Jeszcze w XIX wieku należały do rzadkości - urządzano je jedynie w miastach i to głównie w bogatych domach. Obecnie witanie Nowego Roku jest powszechne.

 

/IZ/

 

Facebook

Darmowy Internet